Sajama

Pod nazwą Sajama kryją się trzy obiekty geograficzne: najwyższy szczyt Boliwii, wioska położona nieopodal oraz park narodowy obejmujący szczyt i wioskę. Miejsce zdecydowanie mniej popularne niż Salar de Uyuni czy Droga Śmierci, a wpisane w 2003 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Park Narodowym Sajama widokowo jest w boliwijskiej czołówce, a swoimi atrakcjami pozwoli spokojnie zapełnić kilka dni. Do flory i fauny dorzucić należy wulkany, gejzery, gorące źródła oraz obiekty historyczne i archeologiczne. Teren parku usiany jest konstrukcjami z czasów kolonialnych jak i sporo starszymi.

Mieszkańcy parku to potomkowie ludności Ajmara, która wyodrębniła się na początku naszej ery. Ajmarowie posiadali sporo charakterystycznych dla siebie obrządków, opartych na wierzeniach w duchy i bóstwa naturalne. W czasach konkwisty, jak w wielu miejscach Ameryki Łacińskiej, narzucono im wiarę katolicką. Obecnie przerodziło się to w ciekawą mieszankę, więc pomimo, że w centrum wioski stoi kościół to w okolicy nadal spotyka się „pogańskie” rzeźby czy ozdoby. Płody lam/alpaków natomiast są dość często składane jako ofiara. Małe zwierzątka, w formie wysuszonych mumii, kupuje się na targach (np. w Patacamayi), a na terenie parku można spotkać je poukładane w specyficznych ołtarzykach.

Wioska Sajama leży na rozległym płaskowyżu (altiplano), na wysokości około 4200 m, pomiędzy trzema imponującymi wulkanami: Nevado Sajama, Parinacota oraz Pomerape i proponuje bardzo charakterystyczny, surowy i majestatyczny klimat. Wokół miejscowości ganiają stada alpaków i lam, a na altiplano występują także pancerniki, pumy, strusie, wikunie, wiskacze i sporo innych.

O obecności drapieżników przypominają porozrzucane szczątki lam/alpaków, które padły lub zostały zabite. Na tym interesie korzystają też okoliczne psy.

DOJAZD

Brak bezpośredniego transportu do wioski z okolicznych, dużych miast. Najpierw trzeba dostać się do miejscowości Patacamaya, położonej około 100 km od La Paz. Stamtąd kursuje lokalny bus/van do Sajamy. Busy odjeżdżają raz dziennie, około południa (albo jak zbierze się komplet pasażerów) z głównej ulicy miejscowości, obok restauracji Capitol (patrz poniższa mapka). Może być problem z miejscem, ponieważ miejscowi pakują do busa wszytko co się da, dlatego warto „zaklepać” miejsce jak najszybciej. Autobus do Patacamayi z La Paz to koszt 20 boliviano (ok. 10 PLN), przejazd potrwa 2-2.5 godziny. Z Patacamayi do Sajamy zapłacić trzeba 30 bolivianów (ok. 15 PLN) za 2-3 godziny jazdy.

Alternatywnym sposobem na dotarcie w okolice Parku Narodowego Sajama jest złapanie autobusu jadącego z La Paz do któregoś z miast Chile, najpewniej do Arici lub Iquique. Jest to jednak sporo droższy sposób, poza tym trzeba upewnić się, że kierowca się zatrzyma w odpowiednim miejscu.

NA MIEJSCU

Miejscowość liczy kilkuset mieszkańców i choć na pierwszy rzut oka nie wygląda to jest całkiem prężna. Jest szkoła, mały rynek z kolonialnym kościołem, boisko do piłki nożnej, biuro informacji turystycznej. Wjazd do wioski wiąże się z pobytem na terenie parku narodowego, a to koszt 100 boliviano (około 50 PLN) dla turystów spoza Boliwii. Opłatę oraz rejestrację trzeba załatwić na posterunku ustawionym na drodze do miejscowości. Razem z biletem ważnym 3 dni otrzymujemy ulotkę opisującą ważniejsze atrakcje oraz prostą mapkę. Bilet warto zachować, ponieważ sprawdzany może być przy wyjeździe z parku.

NOCLEGI

Jest kilka hosteli/noclegów o podobnym standardzie. Niezależnie od wybranego miejsca, trzeba pamiętać o wysokości (ok. 4200 m). W nocy temperatura potrafi spokojnie spaść  poniżej zera, a wiejący często silny wiatr jeszcze potęguje odczucie zimna. Zapomnieć też można o ciepłej wodzie w rozumieniu europejskim. Z kranu czy prysznica leci co najwyżej lekko letnia woda. Ceny za pokój startują od 30 boliviano (15 PLN).

Podstawowy prowiant dostępny jest w kilku sklepikach. Zjeść można też w paru knajpkach lub w hostelach, a miejscową specjalnością okazuje się mięso z alpaka. Za podstawowy obiad zapłacić należy około 15-20 boliviano.

CO ROBIĆ?

TREKKING PO ALTIPLANO, GEJZERY I GORĄCE ŹRÓDŁA

Z wioski wychodzi kilka szlaków osiągalnych w ciągu jednego dnia. Wulkaniczne atrakcje okolicy w postaci gejzerów i gorących źródeł można zaliczyć w jednej pętli. Propozycja trasy:

Sajama -> gejzery – 8 km – trasa rozpoczyna się zaraz za kościołem w centrum miejscowości. Droga wiedzie przez aliplano, jest wyraźna, raczej nie można się zgubić, są podstawowe oznaczenia.

gejzery -> gorące źródła – 8 km – tutaj jest trudniej, ponieważ trzeba iść na orientację przez altiplano. Nie ma tutaj wytyczonej drogi, warto mieć GPS, lub kierować się gpx’em.

gorące źródła -> Sajama 6 km – powrót do wioski po wyraźnej drodze.

Cała pętla to około 23 km i tylko pozornie jest łatwa. Mimo, że trasa wydaje się dość płaska to wysokość robi swoje, więc przejście 20 km może być zaskakująco męczące. Poniżej do pobrania plik GPX.

Całkowity dystans: 22496 m
Najwyższy punkt: 4392 m
Najniższy punkt: 4229 m
Wyskokość podjazdów: 615 m
Wysokość zjazdów: -615 m
Pobieranie

 

Gorące źródła to po prostu kilka kamienno-ziemnych basenów. Za tą przyjemność trzeba zapłacić 30 boliviano. Jednak widok na szczyt Sajamy, Parinacote i Pomerape z geotermalnego basenu jest tego wart. Tłumów tam nie ma co pokazuje księga rejestracyjna. Czasem trafi się większa grupa, poza tym pojedyncze osoby co kilka dni.
Gejzery mają bardziej formę bulgoczących i parujących oczek wodnych. Nie są to tryskające na wiele metrów fontanny wodne znane z Islandii czy Nowej Zelandii. Mimo to cała okolica wygląda ciekawie i sama droga jest także atrakcją.

WEJŚCIE NA SAJAMĘ, PARINACOTĘ LUB POMERAPE

To oczywiście rozrywka dla ludzi, którzy wiedzą co robią. Wszystkie trzy góry mierzą ponad 6000 m, więc wejścia są dla osób zaaklimatyzowanych, znających temat wysokogórskich podejść. Mimo to, wszystkie 3 szczyty nie są technicznie bardzo wymagające i są osiągalne bez użycia dużej ilości sprzętu. W wiosce można zapytać o przewodnika, bez dokładnej mapy, GPS, raków, dobrego namiotu itp warto go wynająć. Na obie góry poświęcić trzeba 2-3 dni. Więcej szczegółów i dyskusja:

http://www.summitpost.org/parinacota/150957

http://www.summitpost.org/pomerape/153961

http://podroznawynos.pl/post/nevado-sajama

Parinacota i Pomerape

OBIEKTY ARCHEOLOGICZNE

Ciekawostką są rozrzucone po okolicy prekolumbijskie geoglify. Mają one kształt osiągających nawet kilkadziesiąt kilometrów linii prostych przecinających altiplano, dlatego najlepiej widoczne są na zdjęciach lotniczych. Są pozostałością po przodkach rdzennej ludności Aymara. Badania Amerykanów estymują wiek tych geoglifów nawet na 3000 lat. Co do celu powstania to istnieje teoria, że służyły do pielgrzymek lub miały ułatwić przemieszczanie się po rozległych przestrzeniach płaskowyżu. Już z samej wioski wychodzi jedna z linii, wiedzie na szczyt pobliskiego wzgórza Monte Cielo.

Na mapce, którą otrzymuje się wraz z biletem zaznaczonych jest kilka obiektów archeologicznych. Większość z nich jest dostępnych w ciągu jednego dnia marszu.

To co wygląda na początku jak zwykła, prosta ścieżka okazuje się być geoglifem sprzed setek lub tysięcy lat

KIEDY JECHAĆ?

  • wrzesień-grudzień – najlepszy okres na Sajamę. Duża szansa na słoneczną, dobrą pogodę, ale temperatury niskie. Najlepsze warunki do wspinaczki na okoliczne szczyty.
  • styczeń-kwiecień – najcieplejszy okres, sporo opadów, pora deszczowa.

Źródło: https://www.worldweatheronline.com.

PODSUMOWANIE

Dojazdautobus La Paz - Patacamaya 20 Bs
bus Patacamaya - Sajama 30 Bs - raz dziennie, odjazd koło południa
Noclegkilka hosteli/noclegów ceny od 30 Bs
Prowiant/jedzenieobiad 15-20 Bs, podstawowe produkty do kupienia w kilku sklepikach
Kiedy jechać?- wrzesień-grudzień – duża szansa na słoneczną, dobrą pogodę ale temperatury niskie
- styczeń-kwiecień – najcieplejszy okres, sporo opadów, pora deszczowa.
Dodatkowe wymogi/opłatywstęp na teren parku 100 Bs (50 PLN) - bilet ważny 3 dni
Co robić?- trekking po altiplano
- trekking do gejzerów i gorących źródeł
- wejście na Sajamę, Parinacote lub Pomerape
- ciekawostki archeologiczne (geoglify, ruiny)

Dodaj komentarz